Pielgrzymka Grupy Modlitewnej św. o.Pio

Zapisując się na pielgrzymkę, nie wiedziałam, że doznam tak wspaniałego przeżycia. Nie znałam wcześniej ani tego miejsca, ani ludzi, których będzie mi dane spotkać.

11 maja 2019r., dzień wcześniej deszcz, kilka dni przed tym deszcz… trudno trzeba będzie przygotować się na taką pogodę. Nic bardziej mylnego – powitało nas słońce, jak dało się słyszeć od uczestników – Wymodlona pogoda.

W autokarze Różaniec, modlitwa i śpiew. Ksiądz Cezariusz przybliżył nam historię miejsca do którego się udajemy – Kiedy powstało, jakie były powody i dla kogo… ( http://pio.opw.pl/o-nas/ )

Po godzinie byliśmy na miejscu… Moim oczom ukazało się , nie jakieś wielkie sanktuarium, ale mały kościół w otoczeniu pól, łąk i lasów… Kościół Ośmiu Błogosławieństw pw. Św. Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała. Piękno Bożego stworzenia. Spokój niczym nie zmącony. Kiedy spojrzałam na zachód zobaczyłam wieżę Jasnogórskiego klasztoru… Chcę tu być… chcę tu zostać… ta myśl chodziła mi po głowie… Boże, jak tu jest pięknie. Ale przyjechaliśmy tu by zanosić nasze intencje za sprawą Św. O. Pio.  Dlatego udaliśmy się do Kościoła dolnego – tam… postać o. Pio i relikwie – krew z jego ran. Przed Eucharystią ojciec Józef Maria Zderkiewicz wygłosił do nas słowo.

Człowiek w podeszłym wieku, pełny ciepła i radości opowiadał o tym miejscu i o samym O. Pio. Nauka „ Jak przyjmować cierpienie i jak je oddawać Bogu” – była bezcennym darem. Nie raz zdarza nam się w życiu narzekać – a to na zdrowie, a no ta bliskich, a to na świat jaki nas otacza… ale przecież gdyby nie to cierpienie, jaką mielibyśmy nagrodę w Niebie.

Po Eucharystii, po strawie duchowej przyszedł czas aby pokrzepić ciało. Bigos i drożdżówki – tego nam trzeba było. Po posiłku odprawiliśmy Drogę Krzyżową, i znowu zaskoczenie… nie 14 ale aż 19 stacji. Cała Droga zaczyna się obrazem, który przedstawia Wjazd Jezusa do Jerozolimy, inna niż wszystkie dotąd mi znane.

Potem „Ostatnia wieczerza” i scena , kiedy Jezus obmywa stopy Piotrowi… Znowu przemyślenie, znowu coś czego człowiek nie widzi na co dzień…. nie będę opisywać każdej stacji po kolei, można o nich przeczytać tutaj : http://pio.opw.pl/droga-krzyzowa/ . Wielkość, prostota a wręcz surowość każdej ze stacji daje do myślenia. Nikt nie starał się ukazać piękna, wymyślnych strojów czy scenografii, bo nie to jest istotą Drogi Krzyżowej – Stań. Popatrz. Zastanów się… Jak mówi twórca Drogi Krzyżowej p. Szymon Wypych: Każda następna stacja ma swoje indywidualne cechy, a odczytywanie ich pozostawiam Uczestnikom Drogi Krzyżowej do osobistej oceny.” Przy każdej ze stacji Św. O. Pio z cytatem – narrator całości, z tyłu każdej ze stacji napis Biblia – tak, jakby człowiek idący „czytał” opis Drogi Krzyżowej. Droga Krzyżowa zakończona Wniebowstąpieniem, daje nam nadzieję na „nowe niebo i nową ziemię”(J 21,1), na które czekamy.

W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się jeszcze na krótko w Sanktuarium MB Leśniowskiej, znowu pokrzepiliśmy ducha i ciało i udaliśmy się z powrotem do naszej Parafii. Napełnieni spokojem, radością i nadzieją…

Tekst: R.S.
Zdjęcia: Michał Zakrzewski