Parafialny wyjazd do Piekar Śląskich

Po kilku bardzo chłodnych wrześniowych dniach doczekaliśmy się optymistycznej prognozy pogody na 21 września 2019 r., właśnie na ten dzień zaplanowana została pielgrzymka naszych parafian do Sanktuarium w Piekarach. Parę minut po 9 rano ruszyliśmy autokarem, który dosłownie pękał w szwach, z modlitwą prowadzoną przez księdza proboszcza, w stronę bazyliki. Odległość jest wprawdzie niewielka z naszej parafii do naszej Patronki Pani Piekarskiej, niemniej zdążyliśmy odmówić cząstkę różańca. Na miejsce docierali też pielgrzymi indywidualnie. O godz. 10 00 rozpoczęła się Msza Św. celebrowana między innymi przez trzech naszych księży, ks. Proboszcza, ks. Michała, oraz naszego od kilku tygodni wikariusza ks. Jakuba. Po zakończeniu Mszy Św. pani przewodnik przedstawiła bardzo bogatą i jak się okazało sięgającą początku XIV w. historię miejsca, które jest jednym z najważniejszych miejsc dla mieszkańców Górnego Śląska i nie tylko, a mianowicie Sanktuarium Matki Bożej Sprawiedliwości i Miłości Społecznej. O tym, że do cudownego obrazu przybywają nie tylko Ślązacy świadczy fakt, że w ostatnich dniach modlił się tu mianowicie Premier Polskiego Rządu Pan Mateusz Morawiecki. Niezwykła jest historia budowniczego Świątyni ks. Jana Alojzego Ficka, który postanowił wybudować nową, większą, murowaną świątynię. Konsekracji nowego neoromańskiego kościoła dokonał 22 sierpnia 1849 r. biskup wrocławski Melchior von Diepenbrock. Ciekawym punktem programu było zwiedzanie Muzeum Parafialnego w którym ku naszemu zdziwieniu zobaczyliśmy między innymi zdjęcia kapłanów posługujących w nasze parafii, księdza wikarego, a obecnie arcybiskupa metropolitę wrocławskiego – Józefa Kupnego, oraz Łukasza Dziurę i Tomasza Antczaka, no, no, no … chciało by się powiedzieć, tacy młodzi, a już w muzeum. Najstarszym muzealnym zabytkiem jest kamienna chrzcielnica z 1303 r. z pierwszego na tym miejscu drewnianego kościółka, są tam również pamiątki z czasów króla Jana III Sobieskiego, który modlił się tutaj przed Bitwą pod Wiedniem w 1683 r. Do ekspozycji należą także wota, dary ofiarowane przez pielgrzymów i gości (złote łańcuszki, pierścienie i bardzo osobiste dary), tutaj nie ma rzeczy bardziej i mniej cennych, wszystko ma swoją wartość, bo jest składane z serca i w jakiejś intencji. Zobaczyliśmy również eksponaty związane ze Św. Janem Pawłem II, tron biskupi, szatę liturgiczną późniejszego Papieża, oraz różaniec, na którym modlił się Karol Wojtyła. Po części oficjalnej, uczcie duchowej, zapewne przeżytej przez każdego z nas „po swojemu” przyszedł czas na coś dla ciała. W ogrodach bazyliki podziwialiśmy nie tylko błękit jesiennego nieba, ale również pyszne potrawy i wypieki, kawa smakowała wybornie. Przy wspólnym śpiewie w pięknym słońcu czas płynął nieubłaganie szybko. Ok. godz. 14 00 wspólnie odmówiliśmy różaniec spacerując po dróżkach kalwaryjskich. Punktualnie o zaplanowanej godz. 15 15 wyruszyliśmy w drogę powrotną i co ciekawe było jeszcze ciaśniej w autokarze. Przybyło osób? Nie wiem, jedno jest pewne dzień był nadzwyczajny, a piękna pogoda dodała uroku. Czekamy na następne wspólne pielgrzymowanie, przecież mamy trzech duszpasterzy i mogą pojechać trzy pełne autokary i w każdym duchowy opiekun.

Tekst: Maja K., Helena K.
Zdjęcia: Olek Matusek