Bóg czekający na Ciebie… nie tylko w „Boże Ciało”
12.06.2020

W miniony czwartek przeżywaliśmy uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, jedną z największych uroczystości jaką obchodzi Kościół. Historia ustanowienia Eucharystii i ukrycia Boga pod postaciami chleba i wina, od ponad dwóch tysięcy lat zmienia nasze pojmowanie obecności Boga w naszym życiu. Dzięki namacalnym znakom Ciała i Krwi Chrystusa, myśląc bardzo po ludzku, można powiedzieć mamy Boga w zasięgu ręki. Jest dla nas, możemy go spożywać, możemy adorować, patrzeć, czuć tę obecność i cieszyć się nią. Poza całą sferą większej lub mniejszej duchowości każdego z nas, mamy jeszcze Boga w widzialnej postaci. Dla ciekawskiej i spragnionej form zmaterializowanych natury człowieka, nie ma nic bardziej doskonałego i dosadnego. Reszta to kwestia wiary, która niewątpliwie jest darem i której uczymy się całe życie, pokonując wzloty i upadki myślenia o Bogu.

Święto potocznie nazywane Bożym Ciałem przypomina o tym, że Bóg jest obecny między nami. Mówimy często, że jest przecież wszędzie, w każdym miejscu i czasie ale ten dzień jednak dosadniej przypomina, że prócz wszechobecnej bytności zawsze i wszędzie, Bóg jest też w tych namacalnych znakach, bardzo maleńkich i niepozornych. Dobrze czasem przyjść, uklęknąć, wyciszyć się i poczuć tak mocniej, że choć jest wszędzie, jest też tutaj – w ciszy tabernakulum, w dostojnej monstrancji, w kaplicy całodziennej adoracji, w rękach kapłana, w kielichu na ołtarzu i przed ufnym spojrzeniem tych, którzy w kolejce cierpliwie czekają by Go przyjąć do serca. Tak, Bóg jest w chaosie dnia codziennego, to nie ulega wątpliwości ale jednak usilniej o nim myślimy i głębiej przyjmujemy Jego obecność w ciszy świątynnego wieczernika.

Większości z nas Boże Ciało kojarzy się nieodzownie z procesją kroczącą ulicami miast, osiedli, wsi. Od wczesnych lat dziecięcych zapamiętujemy ten dzień jako wyjątkowy, bo wtedy właśnie Bóg w sposób dosłowny i zmaterializowany wychodzi do człowieka.

Może jesteś małym dzieckiem, które pod czujnym okiem mamy, trochę jeszcze nieudolnie ale odważnie sypie kwiaty, może jesteś dzieckiem w komunijnej białej tunice bo przecież niedawno stało się to wielkie wydarzenie – przyjąłeś Pana Jezusa po raz pierwszy. Może niosłeś kiedyś sztandar albo czynisz to regularnie co roku, może nawet ochraniałeś przed skwarem czy deszczem samego Boga, niosąc mniej lub bardziej strojny baldachim. Może stałeś na drabinie z młotkiem i gwoździami by przygotować miejsce dla Pana w środku wielotysięcznego osiedla, może kroczyłeś w zamyśleniu i pobożnie śpiewałeś albo milczałeś bo Twoją głowę zaprzątały troski dnia codziennego. Ważne, że byłeś obecny i dałeś świadectwo swojej wiary. Nawet jeśli w tym roku zostałeś w domu i razem z tobą twoja laska czy berło, bo bałeś się bezwzględnego wirusa, ważne, że myślałeś z tęsknotą, szeptałeś modlitwę i ufałeś.

W naszej świątyni na Górnym jest już Kaplica Całodziennej Adoracji. Miejsce wyjątkowe, dzięki niemu w ciągu całego dnia pomiędzy Mszami św. można odwiedzić Pana Jezusa i Go adorować. W naszym ludzkim rozumieniu, potocznie mówiąc – wpaść na chwilę osobistej modlitwy, takiej twarzą w twarz. Jezus jest tu tak blisko, że można pokusić się o stwierdzenie że to trochę jakbyśmy siedzieli przy jednym stole i rozmawiali. Blisko, bardzo blisko. Nie wynosi się na wyżyny, schodzi do człowieka i jego ludzkich przyziemnych spraw. Przecież upadł do samej ziemi przygnieciony ciężarem krzyża. Dla nas. Tutaj też jest w zasięgu wzroku i wszechobecnej ciszy ufnej modlitwy.

Kaplica została poświęcona podczas sumy w Uroczystość Bożego Ciała, co jest bardzo wymownym i symbolicznym zdarzeniem. Od godzin popołudniowych Pan Jezus Dobry Pasterz czekał już na swoje owce w nowym miejscu, specjalnie do tego przygotowanym. W kaplicy umieszczone zostały także relikwie świętych, które posiada parafia: św. Jana Pawła II, św. Faustyny, św. Ojca Pio i bł. Frassatiego. Ich sylwetki przypominają nam o drodze do świętości, modlimy się za ich przyczyną i prosimy o wstawiennictwo, przecież są już tam dokąd zmierza każdy z nas. Warto polecać się im i posiłkować tym, na co pracowali za życia a czego doświadczają obecnie. Relikwie wbudowane zostały w rzeźbę, w której umieszczony jest Pan Jezus. To przypomina nam o kolejnych stopniach dążenia do świętości, do której i my zostaliśmy powołani.

Na pewno masz za co dziękować, przepraszać a i masz też o co prosić. Przyjdź bo warto, czasem to tylko chwila a daje siłę i moc na przezwyciężanie tego, z czym dane jest nam mierzyć się na co dzień.

Dziękujemy wszystkim ofiarodawcom i fundatorom, którzy nabyli misyjne krzyże składając ofiary na wykonanie Kaplicy Całodziennej Adoracji i wszystkim, którzy przygotowali to wyjątkowe miejsce. Misyjne krzyże są jeszcze dostępne w Kancelarii. Bóg zapłać za wszelkie dobro nawet to ukryte w cichości naszych serc.

Całodzienna Adoracja
w tygodniu w godz. 8.30 – 18.15
w niedziele i święta od 13.00 – 17.30

Tekst: G.G.
Zdjęcia: Patryk Białas, G.G.