Finał akcji
„Paczuszka dla Maluszka”
Dziękujemy!
19.12.2020

Świąteczna akcja „Paczuszka dla Maluszka” dobiega końca. Niebieskie bombki zachęcające do pomocy potrzebującym dzieciom znikają z gałązek naszej parafialnej choinki. W sumie było ich ponad 100, pozostała niewielka garstka. Trafiły do naszych parafialnych domów, wraz z nimi wizerunek uśmiechniętego dziecka otwierającego zapakowany prezent. Ta radosna grafika przypominać będzie o uśmiechach, które zagoszczą gdzieś daleko, gdzie trafią wszystkie ofiarowane przez darczyńców upominki. Będzie też nawiązywać do narodzenia Maleńkiego Jezusa, który równie mocno cieszy się z okazanego bliźnim dobra. To był czas gorących serc… mimo pandemii i trudów z jakimi się borykamy, pokazał, że dobro rozkwita w każdych warunkach a jego skala zależy tylko i wyłącznie od nas samych.

 

Choinka w prezbiterium opustoszała ale miejsce wokół niej zapełniły paczki, które Domowy Kościół dostarczy przed świętami do wybranych katowickich placówek wspierających młodsze i starsze dzieci. Przypomnijmy Fundacja Małych Stópek – organizator akcji, wyznaczyła nam dwie placówki, do których trafią świąteczne prezenty. Są to: Hospicjum Cordis przy ul. Teofila Ociepki 2 w Katowicach oraz Placówka Opiekuńczo – Wychowawcza prowadzona jest przez Zgromadzenie Sióstr Św. Jadwigi przy ul. Leopolda 1 w Katowicach Bogucicach.

 

Już niebawem wszystkie złożone przez Parafian świąteczne paczki, trafią do podopiecznych wymienionych placówek. Wierzymy, że wniosą wiele radości w te miejsca, gdzie na co dzień walczy się o szczęście i roześmiane buzie tych najmłodszych, najbardziej bezbronnych.

 

Pan Arek Kowalczyk – koordynator akcji wraz z księdzem proboszczem Józefem poprosili by pracujący z dziećmi opiekunowie, opowiedzieli nam o swojej działalności. Z wielką radością przekazujemy od nich podziękowania i wyrazy wdzięczności za okazane dobro oraz kilka słów na temat tej niełatwej a pięknej działalności jaką na co dzień od wielu lat się zajmują.

 


Placówka Opiekuńczo – Wychowawcza
prowadzona jest przez Zgromadzenie Sióstr Św. Jadwigi

Zgromadzenie Sióstr św. Jadwigi Prowincja Katowicka od ponad 150 lat, zgodnie ze swoją działalnością statutową, zajmuje się wychowaniem, opieką i nauczaniem dzieci i młodzieży. Przez cały okres swego istnienia, pomimo wielu zmian historyczno – społecznych, Zgromadzenie prowadziło szkoły gospodarstwa domowego, sierocińce, domy dziecka i domy małego dziecka, przedszkola, zakłady wychowawcze. Od 1990 roku, po okresie przemian społecznych, prowadzi dwa przedszkola, trzy domy pomocy społecznej oraz 6 placówek opiekuńczo-wychowawczych w miejsce Specjalnego Ośrodka Wychowawczego. Są to zadania realizowane we współpracy z administracją publiczną.

 

Swoją działalność opiekuńczo-wychowawczą Zgromadzenie Sióstr św. Jadwigi od 01.09.2015 kontynuuje prowadząc 6 placówek opiekuńczo-wychowawczych typu socjalizacyjnego (dla 14 dzieci w każdej placówce), 3 palcówki dla dzieci z miasta Katowice i 3 placówki dla miasta Świętochłowice.

 

Działania na rzecz podopiecznych w prowadzonych placówkach opiekuńczo-wychowawczych zapewniają dzieciom i młodzieży całodobową opiekę i wychowanie, całodzienne wyżywienie, pomoc w nauce, organizowanie czasu wolnego i rozwijanie zainteresowań, zajęcia prowadzone przez specjalistów: psychologa, pedagoga, muzykoterapeutę, oraz inne zajęcia dodatkowe zgodne z zainteresowaniami i potrzebami wychowanków, także indywidualne zajęcia terapeutyczne. Dzieciom zapewnia się wyposażenie w odzież, obuwie, podręczniki i przybory szkolne, środki higieny osobistej. Dzieci objęte są opieką lekarską doraźną i specjalistyczną, mają zapewnione leki i w razie potrzeby realizowane są inne zalecenia lekarskie i rehabilitacyjne. Celem tych działań jest przygotowanie wychowanków do samodzielności i odpowiedzialności, przeciwdziałanie dziedziczeniu marginalizacji społecznej oraz przygotowanie do podjęcia pracy zawodowej. Podejmuje się również stałą współpracę z rodzinami wychowanków umożliwiając stałe kontakty z najbliższymi, zapewniając dzieciom poczucie przynależności i bezpieczeństwa. W okresie realizacji zadania prowadzenia placówek opiekuńczo – wychowawczych podjęto szeroko pojętą współpracę z jednostkami MOPS, co pozwoliło w kilku przypadkach zrealizować główny cel pracy tj. powrót wychowanka do rodziny naturalnej lub rodzinnej pieczy zastępczej, a także usamodzielnienie wychowanków pełnoletnich zgodnie z procedurą planu usamodzielnienia. Wychowankowie naszych Placówek są również objęci szczególnym wsparciem duchowym całej Wspólnoty Sióstr Jadwiżanek. Pomagamy im dostrzegać i realizować potrzeby religijne poprzez udział w Sakramentach Świętych, życie wartościami chrześcijańskimi zgodnie z Dekalogiem i nauczaniem Kościoła, a także celebrowanie Świąt i Uroczystości.

 



FUNDACJA OPIEKUŃCZO-WYCHOWAWCZA
KS. LEOPOLDA MARKIEFKI 
W BOGUCICACH
POD WEZWANIEM MATKI BOŻEJ BOLESNEJ

Początek to 1856 ROK i proboszcz Boguckiej parafii – KS. LEOPOLD MARKIEFKA. Widząc potrzeby dzieci borykających się z różnymi „biedami”, przede wszystkim sieroty, ks. Markiefka tworzy, z dalekosiężną wizją, system pomocy – w ramach odpowiedzi na potrzeby środowiska lokalnego. W tym samym roku rozpoczyna działania w kierunku budowy sierocińca i klasztoru dla Sióstr na terenie bogucickiej parafii.

 

Dlatego w ramach Fundacji, obok Sierocińca, w kolejnych latach jej działalności powstawały kolejne dzieła – szkoła elementarna, szkoła gospodarstwa domowego i robót ręcznych, pensjonat dla dziewcząt z zamożnych rodzin mieszczańskich, szpital, ochronka (opieka dzieci w wieku przedszkolnym), Stacja Opieki nad Małym Dzieckiem i „Kuchnia mleczna”.

 

Placówka od początku miała charakter koedukacyjny. Dużą część z przebywających tu wychowanków, stanowiły dzieci osierocone wskutek licznych wypadków w kopalniach, cynkowniach, dzieci osierocone w wyniku epidemii cholery (1830r.) i epidemii tyfusu głodowego (1847r.). Od 1856r. zaczęto tworzyć na Śląsku sierocińce, Bogucicki z 1858r. należał do największych wtedy i najlepiej wyposażonych. Początkowo przebywały w nim dzieci od 4 roku życia do 14rż chłopcy i do 16rż dziewczynki. Wszystkie sierocińce, z wyjątkiem bogucickiego zostały zlikwidowane w okresie kulturkampfu.

 

Do pensjonatu i Szkoły Gospodarstwa Domowego i Robót Ręcznych przyjmowano dziewczęta po ukończonej szkole powszechnej, obok podopiecznych Sierocińca uczyły się tu także dziewczęta ze środowiska lokalnego. W pensjonacie przebywały dziewczęta z zamożnych rodzin mieszczańskich.

 

Od 1902r. kierowano do placówki także dzieci moralnie zaniedbane, a od 1923r. opieką objęto także niemowlęta. Od 1927r. w ramach tzw. wychowania zapobiegawczego zostały tu kierowane także dzieci będące pod stałym nadzorem kuratora i sądu. Z czasem obok dzieci zdrowych dzieci kalekie, a potem tylko niepełnosprawne umysłowo. Od … roku placówka stała się w praktyce placówką integracyjną, zabezpieczając potrzeby dzieci w normie umysłowej i niepełnosprawne.

Tekst: s. Cecylia

 



Hospicjum Cordis

Na stronie internetowej Katowickiego Hospicjum czytamy:
Absolutny sprzeciw wobec eutanazji –
tak w jednym zdaniu można ująć ideę, jaka przyświeca Hospicjum Cordis.

Eutanazja to zjawisko obecne w myśleniu współczesnego człowieka o wartościach. Sukcesy w dziedzinie techniki, ekonomii i organizacji życia zrodziły mylne przekonanie, że wspólny, pewny los wszystkich ludzi, czyli śmierć, jest problemem rozwiązywalnym. Tym pozornym rozwiązaniem ma być właśnie eutanazja. Według kodeksu karnego obowiązującego w Polsce od dnia 1 września 1998 r., w rozdziale XIX czytamy: „synonimem eutanazji jest zabójstwo z litości lub zabójstwo eutanatyczne. Należy do grupy zabójstw uprzywilejowanych. Aby zakwalifikować czyn jako zabójstwo uprzywilejowane z art. 150, konieczne jest występowanie tzw. znamion szczególnych określonych w przepisie z art. 150 kk, którymi są: zabicie człowieka na jego żądanie, zabicie człowieka pod wpływem współczucia dla niego”. Tymczasem Według kodeksu Etyki Lekarskiej z 1993 r. czytamy: „lekarzowi nie wolno stosować eutanazji” (art. 31). Przysięga Hipokratesa podkreśla: „Nigdy nikomu, ani na żądanie, ani na prośby niczyje, nie podam trucizny (…)”. Zaś Komitet Ekspertów WHO zajął w 1990 r. w Genewie stanowisko, iż „wobec rozwoju nowoczesnych metod opieki paliatywnej, legalizacja eutanazji czynnej, dobrowolnej jest zbędna”.

 

Śmierć zawsze poraża… Bez względu na to kim jesteśmy, jest naszym jedynie pewnym losem. Śmierć nas łączy, zrównuje, jednoczy…Wymaga przygotowania. Czasem przygotowanie stanowi całe nasze życie. Czasem jest nim choroba… Kiedy przychodzi nagle – uderza wyjątkowo mocno. Jest Tajemnicą i Wyzwaniem. Budzi lęk. Nie powinna być samotnością, lękiem i bólem. Dlatego Hospicjum – obecność bliskiego człowieka, jego odwaga, ciepło i mądrość, a przede wszystkim umiejętność opanowywania bólu i współodczuwanie – jest jak otwarte okno z perspektywą na MIŁOŚĆ silniejszą niż śmierć.

 

Pani Anna opiekująca się chorymi opowiada: Hospicjum Cordis istnieje od 30 lat, decyzja o tym, że będziemy pomagać Chorym i Ich Rodzinom do samego końca, zapadła w piękny wigilijny wieczór w 1990 roku. Od tego momentu towarzyszymy tym, którzy znajdują się w ostatniej fazie choroby nowotworowej i robimy wszystko, co w naszej mocy, aby te ostatnie chwile były pełne miłości i spokoju.

 

Opieka, którą sprawuje interdyscyplinarny zespół złożony z lekarzy, pielęgniarek, opiekunów medycznych, psychologów, fizjoterapeutów, muzykoterapeutów, kapelanów i wolontariuszy, a także pobyt w hospicjum stacjonarnym są całkowicie bezpłatne. Dokładamy wszelkich starań, by zapewnić naszym Podopiecznym i Rodzinom wszechstronnej i specjalistycznej opieki na najwyższym poziomie. Obecnie w naszym domu hospicyjnym znajduje się 38 pokoi – 29 dla osób dorosłych oraz 9 dla naszych najmłodszych Podopiecznych. Każdy pokój przystosowany jest do przebywania chorego dziecka lub dorosłego z rodziną. Poza tym opieką domową obejmujemy na ten moment ok. 45 dorosłych i 13 dzieci. Realizacja potrzeb naszych najmłodszych Podopiecznych jest priorytetem zespołu terapeutycznego, do Chorych Dzieci dojeżdżamy nawet 100 km.

 

Przez 30 lat naszej działalności zmieniło się wiele, wciąż jednak jest to miejsce pełne empatii, miłości i troski. W tym roku stanęliśmy przed kolejnym wyzwaniem – budową Domu Serca. Domu, którego stworzenie jest wyjściem naprzeciw oczekiwaniom i potrzebom Osób wymagających specjalistycznej opieki. Domu, w którym Osoby niepełnosprawne i niesamodzielne będą mogły otrzymać całodobową opiekę medyczną, wsparcie w codziennych czynnościach, a także możliwość udziału w zajęciach terapeutycznych, rehabilitacyjnych i integracyjnych.

 

Zawsze podkreślamy, że hospicjum to (też) życie. Staramy się towarzyszyć naszym Chorym i Ich Rodzinom do samego końca, kojąc cierpienia ciała oraz duszy i czyniąc ostatnie dni Ich życia radosnymi, kolorowymi i wyjątkowymi. W Hospicjum Cordis celebrujemy każdy dzień, każdą chwilę. Staramy się spełniać marzenia naszych Podopiecznych – zarówno te małe, jak i te znacznie większe, które czasem nawet wydają się nierealne. „Miłość jest wszystkim” – to proste stwierdzenie naszej patronki, św. Teresy od Dzieciątka Jezus, prowadzi nas od początku istnienia Hospicjum Cordis. Są to słowa emocjonalne, trudne i jakże zobowiązujące dla wszystkich osób tworzących dom hospicyjny…

Tekst: Anna Kosmala


 


DZIĘKUJEMY WSZYSTKIM DARCZYŃCOM BIORĄCYM UDZIAŁ W AKCJI „PACZUSZKA DLA MALUSZKA”!

Życzymy obfitości łask Bożej Dzieciny, niech wynagradza Wam dobro,
którym tak hojnie podzieliliście się z potrzebującymi.

„Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” Mt 25, 40

 

Tekst: G.G.