Nabożeństwo za zmarłych parafian – refleksja

Uczestniczyłam w niedzielę 17.11.br w pięknym i wzruszającym nabożeństwie w intencji parafian, którzy odeszli do Pana w bieżącym roku. Nabożeństwo miało formę montażu słowno-muzycznego, z okolicznościowym słowem księdza proboszcza, oraz poezją czytaną przez ks. Jakuba i ministranta Jacka. Słowu towarzyszyła przepiękna muzyka i śpiew p. Grażyny – autorki muzyki i tekstów. Nie zabrakło w tej nastrojowej, emocjonalnej i wzruszającej inscenizacji udziału naszej młodzieży. Kiedy ksiądz proboszcz wymieniał kolejno nazwiska zmarłych parafian, każdy młody człowiek przynosił i składał na ołtarzu jedną, zapaloną świeczkę – symbol zmarłego parafianina. Ten rząd 56 zapalonych świec na ołtarzu robił wrażenie…To tak, jakby wszyscy Oni przyszli na to nabożeństwo i byli tam z nami.

Ta modlitewna, nastrojowa uroczystość żałobna zgromadziła rodziny zmarłych, ale i innych parafian, którzy zechcieli powspominać i pomodlić się za tych, którzy należeli do naszej parafialnej wspólnoty, ale już wyprzedzili nas w drodze do wieczności. Jak powiedział ks. proboszcz…Oni byli z nami, przychodzili do naszego Kościoła, by z nami się modlić. To Oni przed nami, na tej samej ziemi przeżywali swoje dni powszednie – radości, smutki, swoje noce i dnie. Odeszli, bo takie jest nieubłagane prawo natury. Odejdziemy kiedyś i my i nikt z nas nie wie kiedy. Fizycznie nie ma ich już z nami, ale nie odeszli zupełnie, ponieważ są w naszej pamięci, w naszych modlitwach, w naszych sercach i wspomnieniach. Musimy zawsze ich mieć w naszej modlitewnej pamięci.

Na zakończenie nabożeństwa modliliśmy się za naszych zmarłych przed Najświętszym Sakramentem. Po błogosławieństwie wzruszeni wierni wychodzili w kościoła z twarzami pełnymi zadumy, skupienia i refleksji nad sensem istnienia, ale też z sercami pełnymi wiary, że nasi zmarli, choć pozostawili po sobie smutek i żal, to są teraz w innym, lepszym świecie, i że kiedyś się tam spotkamy.
To było wyjątkowe, pełne wzruszeń, wielu przeżyć i emocji nabożeństwo. Nie po raz pierwszy ks. proboszcz i kapłani z „Górnego” pokazali nam, że my parafianie jesteśmy dla nich ważni – nie tylko tu i teraz – ale także po naszej śmierci. Dziękujemy!

Tekst: Grażyna Skrzydłowska