Pielgrzymka – Sanktuaria Żywiecczyzny

16 października 2017 r. Mszą świętą o godz. 8:00 rozpoczęliśmy nasze pielgrzymowanie. Grupa ponad 50 osób w różnym wieku uczestniczyła w Eucharystii. Po błogosławieństwie, którego udzielił nam ks. Proboszcz, udaliśmy się wraz z ks. Cezariuszem do autokaru. Celem naszej podróży były Sanktuaria Żywiecczyzny: Rychwałd, Kalna i Szczyrk. Każdy z pielgrzymów wzbudził w sercu intencję, w jakiej będzie się modlił w czasie tej pielgrzymki. A okazji do modlitwy było dużo. W drodze do Rychwałdu odmówiliśmy różaniec, prosząc o wstawiennictwo Matkę Bożą. W podróży był też czas na rozmowy i posilenie się – niektórzy z nas nie zdążyli zjeść w domu śniadania :).

Rychwałd – Bazylika mniejsza św. Mikołaja i Sanktuarium Matki Bożej Rychwałdzkiej z uznanym za cudowny obrazem Matki Bożej. Opiekę nad sanktuarium sprawują Ojcowie Franciszkanie. Dzięki wiedzy i umiejętności oratorskich ks. Cezariusza poznaliśmy historię tego miejsca, jak i samego obrazu, który strzegł sąsiednie wsie przed zarazą jaka panowała na tych ziemiach. Po uzdrowieniu magnata Piotra z rodu Grodzińskich został ogłoszony cudownym i polecono szerzenie jego kultu. Przy sanktuarium znajdują się również: Ołtarz Ojczyzny i grota Maryi, gdzie odmawiamy jest różaniec, a w maju odprawiane są Nabożeństwa Majowe. Po krótkiej konferencji odmówiliśmy Litanię Loretańską. Następnie był wolny czas, by zaopatrzyć się w znane zioła Ojca Grzegorza i rychwałdzkie drożdżówki i bułeczki. Kolejnym celem była Kalna. W autokarze ks. Cezariusz opowiedział nam o ciekawym księdzu Kazimierzu Hanzliku, który jest tam proboszczem.

Kalna – Parafia Św. Antoniego z przepięknym ogrodem, nad którym góruje 10 metrowa figura Chrystusa Króla. Znajduje się też tutaj grota z figurą Matki Bożej z Lourdes, płacząca nad ludzkimi grzechami i dopominająca się uświęcenia niedzieli figura Matki Bożej z La Salette, kopia obrazu Matki Bożej z Guadalupe, ciekawa płaskorzeźba z Matką Bożą Katyńską i narty św. Jana Pawła II. Po wejściu do ogrodu wita nas figura Anioła Pokoju z Fatimy wraz z fatimskimi pastuszkami. A w środku świątyni figura Matki Bożej Fatimskiej i witraże przedstawiające Drogę Krzyżową. Zostaliśmy w Kalnej serdecznie przyjęci przez ks. Proboszcza Kazimierza, który napełniony Duchem Świętym opowiadał nam historię tego miejsca, błogosławił nas, a potem błogosławiliśmy siebie nawzajem.
Podczas obiadu mogliśmy znów posłuchać ciekawych i śmiesznych opowieści, a na ks. Cezariusza czekała niespodzianka – ogromny tort z okazji jego urodzin (20 października), który mogliśmy wszyscy skosztować. Ciężko było wyjeżdżać z tego wspaniałego miejsca, ale czekało na nas jeszcze jedno – Szczyrk i Santuarium na Górce.

Szczyrk – Sanktuarium Wspomożycielki i Królowej Beskidów i Górka Błogosławieństw. Przepiękne miejsce położone jak sama nazwa wskazuje na górce, otoczone pięknym parkiem, takich kolorów nie dobrałby nawet najlepszy malarz. Jesień w górach jest piękna, tak jak piękna jest Matka Boża na obrazie Matki Szczyrkowskiej. Maryja z Dzieciątkiem Jezus – skąd znamy ten wizerunek?… Matka Boża Częstochowska, tak, ale… cała postać. 25 lipca 1894 roku 12 – letnia Julianna Pezda pierwszy raz ujrzała Matkę Bożą, opowiada później: „Jednego dnia rano, kiedy szłam zbierać grzyby, pod bukiem zauważyłam jakąś Panią, miała czarne dłonie i twarz ciemną, brązowe szaty, kiwającą na mnie palcami, wtedy uciekłam do domu”, ale mimo strachu dziewczynka wracała w to miejsce i rozmawiała z Matką Boża. Na pamiątkę tego wydarzenia buk (a raczej to co po nim zostało) został ogrodzony i zawieszono tabliczkę z opisem miejsca. Za świątynią znajduje się grota z cudownym żródełkiem. Woda z niego ma, jak mówią, właściwości lecznicze.
Wszystko co dobre musi się kiedyś skończyć. Powrót do domu upłynął nam na modlitwie i śpiewach. Wspominaliśmy co wydarzyło się tego dnia i z uśmiechem na twarzach wrócilśmy do naszej Parafii. Dziękujemy przede wszystkim Bogu i Maryi za pogodę: za słońce i naszą pogodę ducha. Dziękujemy ks. Cezariuszowi za opiekę duchową i zorganizowanie tejże pielgrzymki – czekamy z niecierpliwością na następne. I dziękujemy sobie wzajemnie – Dobrze, że jesteś!

Pątniczka Renata Sebesta