Moje świadectwo cz.III

Wszyscy dostawaliśmy od życzliwych nam osób mnóstwo budujących, dających siłę i nadzieję telefonów i esemesów, pisanych sercem i z wiarą. Niektóre z nich pozwolę sobie zacytować:

Moi znajomi:

Grażynko, to b. smutna wiadomość, ale najważniejsze, że Ania żyje!!! Będę z Wami w myślach i modlitwie. Wierzę, że będzie już teraz tylko lepiej!!! Całuję i ściskam mocno. – Danka
Grażynko modlimy się bardzo gorąco. Teraz już będzie coraz lepiej. Bóg na pewno nas wysłucha. Gorąco wierzę. Ściskam was mocno. Bóg niech będzie z Wami!” – Basia
Wierzymy i ufamy dobremu Bogu… trwamy na modlitwie… Trzymajcie się!” – Krysia
Będę Anię wspierać modlitewnie. Bóg jest Wielki. Bardzo się nami opiekuje. Dzisiaj tam gdzie przebywam w pierwszy piątek ofiaruje Komunię św. za Anię. Pozdrawiam – Ala.
 Modlimy się o jej zdrowie. Dziś o godz. 18.00 Msza św. a potem piątkowy „Wieczór uwielbienia” w kościele Ojców Franciszkanów w Starych Panewnikach – Katowice, ul Panewnicka 463. Pojadę tam dziś! Pozdrawiam! – Jurek
Dzięki za wiadomość. Rozmawiałam z Basią G. Pamiętamy w modlitwach. – Małgosia
Modlę się! Życzę całej rodzince duchowej siły i opieki Matki Boskiej! Niech Pan Bóg Wam błogosławi! – Danka
Niech pokój, ufność i nadzieja wypełnia Wasze serca… Niech Pan was wszystkich obdarzy siłami, a Anię wytrwałością i cierpliwością w tym trudnym nadchodzącym czasie. Jak będziesz miała chwilkę czasu i chciałabyś pogadać, to zadzwoń. Trzymajcie się dzielnie! Pamiętamy w modlitwie… Ściskamy Was ciepło!!! Z Bogiem! – Krystyna
Modlę się gorąco, żeby wszystko dla Ani się dobrze skończyło. . Będziemy dalej modlić się, aby Ania szybko wróciła do formy. Chwała Panu! – Mariola
Modlimy się, aby wszystko szło ku dobremu. Jeśli tylko moglibyśmy w jakikolwiek sposób pomóc, to czekamy na info. I jeszcze jedno. Zawsze, zawsze, o każdej porze dnia i nocy możecie na nas liczyć. Proszę ucałować wszystkich! Z Panem Bogiem! – siostrzenica Marysia
Dziękuję Pani Grażyno za ten list. Wierzę, że dzięki Bogu najgorsze już za Wami. Wierzę, że teraz Ania szybko wróci do zdrowia. Życzę jej tego z całego serca. Cieszę się, że było mi dane poznać Panią. W dzisiejszych czasach ktoś taki jak Pani to rzadkość. Ściskam serdecznie i zapewniam o modlitwie.
P. Irena z Międzyzdrojów
Grażynko OTACZAMY CAŁY CZAS Anię modlitwą. Bóg jest wielki! Jestem modlitwą i myślami z tobą choć jestem oddalona o 300 km stad. Będę nadal zanosić modlitwę do Boga za Anię o jej szybki powrót do zdrowia. Z Bogiem – Ala
Kochana Grażynko nie martw się. Będzie wszystko ok. Życzę Ci dużo wytrwałości, a Ani żeby była silna i nie poddawała się. Modlimy się żeby Pan Bóg i Wszyscy Świeci czuwali nad Anią i jej rodzinką. Z Bogiem! – Jadwiga
BÓG JEST WIELKI I WSZECHMOGĄCY!!! Zapewniamy, że nie damy Mu spokoju i Ania wyjdzie z tego!!! Dużo sił!!! Całuski! – Beata
Mamusia, wiele osób się modli, a od jednej z koleżanek Ania dostała taki sms…” Łańcuszek trafia na krańce świata!!! Mama koleżanki z pracy jest akurat na pielgrzymce w Guadalupe, będą odprawiać intencje za Anię! Będzie dobrze! Musi być!!! – Adam
Grażynko Bogu dzięki za już, a modlimy się i prosimy o jeszcze. Pozdrawiamy was. – Marian i Kasia
Będę pamiętał w modlitwie. – Jurek
Modlimy się wspólnie nadal i liczymy, ze będzie z Bożą pomocą jeszcze lepiej. Trzymajcie się kochani. Pozdrawiam Grażynko ciebie i Anię z rodzinami i życzę dużo, dużo zdrowia.- Jadzia
 Będziemy nie tylko do Boga się modlić, ale tez prosić Matkę Bożą o opiekę dla Ani i dla Was wszystkich. Całusy! – Barbara
Grażynko. Bogu niech będą dzięki, że z Ania jest lepiej. Prosiłam wiele osób by za Anię się modliły i ja też modliłam się za Nią. Nie wiesz jak bardzo się cieszę, że w dniu imienin Św. Anna sprawiła, że jest już w domu. Gorąco ją uściskaj ode mnie i zapewnij Ją, że modlimy się za nią o szybki powrót do zdrowia. Wiem co musiałaś przeżyć. Grażynko jestem z Tobą. Modlitwa różańcowa i opieka Matki Bożej czyni cuda. Ala
Pamiętam w modlitwie i Dziękuję Bogu ze jest taki Cudowny i Wielki. – ks. J.W
Będę pamiętał w modlitwie. (a po rozmowie tel.) Będę w sposób szczególny polecał Bogu zdrowie Ani podczas Eucharystii – ks. S.N
Witam i ściskam. Bogu Niech będą dzięki. O modlitwie nie zapominamy. Teraz to tylko będzie lepiej. Rehabilitacja będzie długa, ale to już nic w porównaniu z tym co przeszła. Całusy. Z Bogiem! – Basia
Ufffff! Cuuuudownie. No to teraz przechodzimy do uwielbienia naszego kochanego Pana Boga, polecając Anię w dalszym ciągu. Życzymy Ani szybkiego powrotu do zdrowia i odzyskania formy. Całuski dla wszystkich. Beata
Cudowne wieści – Chwała Panu !!! Niech dalej Pan Bóg błogosławi i ma w opiece! Pozdrawiamy i całujemy! Beata
Dziękuję Pani Grażynko za informacje o zdrowiu Ani i wszystkie miłe słowa pod moim adresem. To ja jestem pod wrażeniem Pani wyjątkowej osobowości. Niech dobry Bóg ma Was wszystkich w swej opiece. Ania jest młoda i mając takie wsparcie na pewno wróci do zdrowia. Wierzę, że się jeszcze spotkamy. Ściskam panią serdecznie i pozdrawiam całą Rodzinę. P. Irena z Międzyzdrojów

Rodzina i znajomi Ani:

Syn Konradek (lat 11):
Nie martw się. Wszystko będzie dobrze. Wszyscy się modlimy i trzymamy kciuki żeby wszystko było ok. Ja przez Ciebie też się rozpłakałem, bo się martwię. Kocham, kochałem i będę kochać.
Będzie wszystko ok. Właśnie babcia wysyła eska grupowego, żeby wszyscy się pomodlili i idziemy za chwilę na mszę. Moc Boża jest tak silna, że nie może być źle. I pamiętaj, że Cię kocham nad życie.
Widzisz mamo? Jak może być źle, kiedy cała twoja rodzina się modli. Pan Jezus może wszystko. Kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham x 10000000000000000000000
Wszystkiego najlepszego z okazji imienin! Kocham.

Ciocia Renia:
Witam Cię Aniu o poranku. Mam nadzieję, że czujesz się już lepiej i nadzieję, że wkrótce wrócisz do domu. Póki co dobrze, że szybko otrzymałaś pomoc. Szkoda tylko, że Twoi najbliżsi są tak daleko od Ciebie. Zdrowiej kochana i ślij najbliższym same dobre informacje. Życie jest nieprzewidywalne i trzeba się z nim mierzyć. Aniu, wszystko będzie dobrze. Głowa do góry. Modlimy się, pozdrawiamy i życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.
Witam Cię Aniu. Smutno mi, że mało dobrych wieści. Chciałabym Cię kochanie pocieszyć, potrzymać za rękę. Dodać otuchy i tchnąć dużo wiary i optymizmu. Kochana bądź dzielna. Przecież kiedyś przyjdą dobre informacje od lekarzy. Wszyscy się modlą, pozdrawiają i życzą szybkiego powrotu do zdrowia. Na pewno Cię kochana odwiedzę w szpitalu. Do zobaczenia. Wcześniej wyślę sms-sa. Z Bogiem.
Witaj Aniu. Słyszałam, że Cię podobno naprawili i chcą wysłać do domu. Kochana, myślę, że wiedzą co robią. Myślę, że w domu szybciej będziesz wracać do zdrowia. Należy myśleć pozytywnie. Jesteś młoda i poradzisz sobie. Po takim trzęsieniu w Twoim organizmie, powrót do normalności trochę potrwa. Wierzymy, że tak właśnie będzie. Głowa do góry. Będzie lepiej. Jak ściągną Ci gips, spotkamy się na działce. Całujemy mocno.
Dzień dobry Aniu. Wiem, że szanowne zdrowie idzie ku lepszemu. Daj Boże, że tak będzie. Mimo, że imienin nie świętujesz, potraktuj to mimo wszystko jako prezent od Boga. Wszystkiego najlepszego od Nas. Wracaj do zdrowia. Całujemy mocno. Z Bogiem!

Koleżanka Ania:
Adam, jesteśmy z Wami. Boże proszę !!!! Ucałuj Anię od nas. Wierzę bardzo, że będzie dobrze!!!!
Adam, daj znać bo zwariujemy. Jak to się wszystko stało Boże???????
Adam, przepraszam…ale chciałam tylko zapytać jak dzisiaj wyniki? Ściskamy Was mocno.
Bogu dzięki…!!!!! Modlitwa zawsze będzie…jesteśmy z Wami!!!!
Adaś hej, jak tam Ania???
Boże to cudowna wiadomość!!!! Boże dzięki !!!! Ucałuj porządnie Anię od nas !!!! Bardzo się cieszymy… Seba mnie naciskał napisz do Adama co słychać, a ja wiesz myślę o Was, ale głupio mi tak wypytywać…dobrze, że napisałam bo kamienie spadają z serca !!!!! Kochani dajcie znać co jakiś czas, bo idzie zwariować. Kochamy Was!!!!

Kierownik w Ani Dziale:
Aniu moja wszyscy myślimy , modlimy się za Ciebie, żeby wszystko się udało i żebyś do nas szybko wróciła.
Aniu zdrowia, zdrowia, zdrowia i siły w ten nasz imieninowy, nasz czas.
Aniu, najważniejsze żebyś wyzdrowiała, myślami jesteśmy z Tobą ciągle, a wrócisz do nas wtedy kiedy będziesz mogła, ściskam mocno. Ania

Koleżanka Emilia:
Aniu, nie wiem co pisać. Ale jestem z tobą myślami i modlitwą.
No to mnie uspokoiłaś, bo się martwiłam. Ja już jestem drugi tydzień na urlopie. Wracam 16, ale brakuje mi tak Twojego „pyszczka”.

Kolezanka Kasia:
Aniu, zdrowiej nam tam kochana, czekamy na Ciebie i jesteśmy z Tobą.
Aniu cieszę się, że już jest lepiej, bo strasznie się o Ciebie martwiłam. Będę trzymać mocno kciuki i się modlić żeby wszystko się dobrze skończyło. Trzymaj się kochana i jestem z Tobą.

Koleżanka Sabina:
Trzymaj się Aniu, mam nadzieję, że wszystko szybko się ułoży, tęsknimy za Tobą i nie chodzi tu o pracę.
Aniu, jak bardzo się cieszę, wszyscy modliliśmy się za Ciebie, mocno wierzyłam i dalej wierzę, że wszystko będzie dobrze. Teraz ważny czas żebyś wypoczęła, nabrała sił i stanęła na nogi. Aniu trzymaj się i pamiętaj co w życiu jest naprawdę ważne, nie warto tracić energii na głupotki.

Koleżanka Tatiana:
Hej kochana, chciałam żebyś wiedziała, że myślę o Tobie, modlę się i mocno trzymam kciuki, żeby wszystko co złe się już skończyło. Postaraj się odpoczywać. Strasznie za Tobą tęsknię.
Nie ma kochana za co, nie znam bardziej roześmianej, pięknej, cudownej i o wspaniałym sercu kobiety. Jestem szczęśliwa, że Jesteś i bardzo dumna z Ciebie. Ściskam Cię bardzo mocno i głowa do góry.
Kochana moja bardzo się cieszę, to prawda, że dostałaś drugie życie i wiem, że nie zmarnujesz ani jednego dnia. Odpoczywaj kochana, najważniejsze, że najgorsze za Tobą, bez gipsu w domu dojdziesz spokojnie do siebie. Ściskam najmocniej jak potrafię i dziękuję Bogu i Aniołom, że jesteś.
(po zdjęciu gipsu)
Hej, no to cudownie kochana, bardzo się cieszę, a wszystko się zrosło tak jak miało?
Kochana cudnie, najgorsze masz już za sobą teraz tylko do przodu ćwiczysz, odpoczywasz, relaksujesz się i niczym się nie przejmujesz. Trzymam mocno kciuki :*
Trochę wizyt i kontroli, ale masz czas kochana, wszystko na spokojnie pochwytasz, bez gipsu jest już cudnie, a reszta też się ułoży i jeszcze kochana zatańczysz :D. nawet nie wiesz jak się cieszę, że wszystko idzie ku dobremu. Strasznie tęsknię za Tobą, ale jestem cierpliwa, poczekam, byle byś była zdrowa. Ściskam Cię kochana bardzo mocno.
 Jesteś cudownym człowiekiem i pamiętaj, że dobro dane innym zawsze powraca :).

Koleżanka Agnieszka:
Wszystko będzie dobrze, małymi krokami do przodu. Dla mnie Ty i Ania jesteście jak siostry, a przyjaźń z Wami to największy dar, za to jedno mogę podziękować PUPowi, dlatego zawsze będę z Wami, a Bóg zawsze będzie z Tobą bo jesteś wspaniałą i kochaną osobą. On wiedział co robi i dalej będzie Cię prowadził w zdrowiu, tylko nie przejmuje się błahostkami i żyj pełnią życia. Bardzo się cieszę, że jesteś w domu, pisz lub dzwoń.

Koleżanka Ania:
Hej Aniu! Bardzo się cieszę, że wracasz do zdrowia. Teraz już musi być tylko lepiej. Pamiętaj, że jak tylko będzie Ci brakowało towarzystwa to my jesteśmy do dyspozycji.

Koleżanka Karina:
Mam nadzieję, że z każdym dniem jest lepiej, w każdym bądź razie tego Ci życzę i powrotu do zdrowia. Jest taki fantastyczny moim zdaniem zakonnik, którego możesz posłuchać jak dasz radę, na YouTube – langusta na palmie. On jakoś tak do mnie przemawia. Pozdrowionka.
Wiem, że nie masz głowy, dlatego więcej nie pisałam, ale myślę i pamiętam też w modlitwie. Pozdrowionka i nabrania sił.

Koleżanka Agnieszka:
Trzymam kciuki, jestem z Wami myślami i modlę się za Ciebie!!! Trzymaj się!!!
Aniu, trzymam kciuki za szczęśliwe zakończenie. Ktoś nad Tobą czuwał i cieszę się, że tak to się skończyło. Obyś szybko wróciła do zdrowia bo masz wielu przyjaciół, którzy na Ciebie czekają. Ja oczywiście nadal będę się modlić za całą Waszą rodzinę. Pozdrawiam. Buziaki.

Adam – Kolega Ani i jej męża Adama:
Witaj Ania. Są takie momenty, kiedy zamiast mówić czy pisać wolę przytulić. Jako, że nie mogę fizycznie, przytulam Cię duchowo. Duchowo jestem z Tobą. Życzę Ci, trzymam kciuki i modlę się, żeby było wszystko dobrze i wierzę w to, że tak będzie. Przytulam i całuję.
Bardzo miłe spotkanie. Wreszcie mogłem Cię przytulić także fizycznie, zobaczyć, usłyszeć. Po tym wszystkim, tak szybko już w tak dobrej formie. Niesamowite. Fajnie, że wróciłaś do domu, masz stałą opiekę. Teraz już może być tylko lepiej i lepiej i lepiej. Aniu, szybkiego powrotu do pełni zdrowia. Całuski.
 (po zdęciu gipsu)
Witaj Aniu. Świetna wiadomość. Gips wreszcie zdjęty, hemoglobina wzrasta. To teraz już tylko do przodu. Zdrówka, skutecznej rehabilitacji i szybkiego powrotu do pełnej sprawności. Przytulam Cię i całuję. Pa, pa.

Kuzynka Marysia:
Aniu kochana, wracaj do zdrowia. Martwimy się o Ciebie. Nie chcę dzwonić, bo nie chcę przeszkadzać. Też nie wiem kiedy najlepiej dzwonić. Pamiętaj, że jestem przy Tobie myślami. Musisz być dobrych myśli. Jesteś tam po to żebyś zdrowiała i czuła się świetnie. Aniu kochana przyjadę do Ciebie w sobotę. Całuję.
Już rozmawialiśmy z Panem Bogiem, wszystko ustalone. Musi być dobrze. Aniu, każda decyzja jaką podejmiesz będzie słuszna. Serce Ci coś podpowiada. Tę właściwą decyzję. Trzymaj się dzielnie. Przyjadę do Ciebie w sobotę, a jak chcesz to nawet jutro po południu mogę być. Całuję.
Aniu, trzymaj się. Musi być dobrze. Przykro mi, że tak cierpisz. Jesteś w dobrych rękach.
Aniu kochana wiem od Twojej mamy, że jesteś bardzo osłabiona, dlatego nie odwiedzimy Cię, bo może nie masz ochoty ani siły na odwiedziny. Najważniejsze, że już jesteś z najbliższymi i spędzicie ten czas razem. Jak coś wpadniemy w tygodniu, życzymy szybkiego powrotu do zdrowia, całujemy.
Aniu kochana super, że jesteś już w domku. Już sam ten fakt spowoduje, że będziesz lepiej się czuła. Jeszcze jedno, w tym dzisiejszym dniu, składamy Ci Aniu życzenia imieninowe. Dzisiaj zdrowia i wytrwałości. Śpij dobrze. Dobranoc.

Koleżanka Aneta:
Przepraszam, że dopiero teraz odpisuję, ale nie lubię tak na szybko. Naprawdę, Anioł Stróż nad Tobą czuwał…ten brzuch to pewnie ze stresu…
Wierzę…Ja też się boję o Ciebie.
Może dobrze żeby Ci zrobili (dot. gastroskopii), wiem, że to nic przyjemnego, ale przynajmniej miałabyś czarno na białym co jest i może Twoje dolegliwości by się wyjaśniły. Dziewczyny, łącznie z Panią Jolą, ślą Ci pozdrowienia.
Pomodlę się. Jestem z Tobą. Musi być dobrze.
Wiem, że się boisz. Ja też. Ale wierzę i MODLĘ się aby było dobrze. Musi być.
Cały czas myślimy o Tobie i modlimy się, aby wszystko się unormowało. A nie robią Ci tomografii lub USG żeby sprawdzić czy krwawienie ustało?
Rozumiem. Będzie dobrze, Anusik. Tylko tak możemy myśleć.
Najgorsze już chyba za Tobą. To było straszne, nawet nie potrafię sobie wyobrazić co czułaś… Ściskam Cię mocno.
No, niestety. Te wszystkie dolegliwości nie mogą pozostać bez echa. Teraz musisz o siebie dbać. A kiedy wychodzisz ze szpitala? Chciałabym Cię zobaczyć, ale wolę poczekać aż dojdziesz do siebie troszkę. Masz pozdrowienia od Krysi, Kasi, Anety, Doroty i oczywiście od wszystkich z Działu.
To prawda, że najważniejsze to fakt, że wszystko się ustabilizowało. Takie sytuacje często dają nam wiele do myślenia, przewartościowują nasze życie. Bo to, że żyjemy już jest powodem do szczęścia i uśmiechu.

Ani teściowa:
Aniu kochana! Jesteś pod najlepszą opieką. Nie martw się. Wszystko będzie dobrze. Posyłam Ci pozytywne fluidy i tulę do serca. Mama
Aniu będzie dobrze. Jestem o tym przekonana. Nie bój się. Kocham Cię i myślą jestem cały czas przy Tobie. Trzymam cię za rękę. Mama
(Ania: Mamo, dziękuję Ci ze wszystkich sił. Pomódl się za mnie i za pomyślny przebieg operacji. Pa)
Już to robię i wspieram Cię myślami Aniu.
Strach ma wielkie oczy. Wiem. Aniu musisz się ratować dla nas wszystkich.

Koleżanka Magdalena:
Och, ach, cudnie! Jak ja lubię takie informacje!!!! A właśnie dziś myślałam o Tobie i chciałam wieczorkiem przedzwonić do męża. Aniu, cieszę się przeogromnie, że Cię wypuścili, że ryzyko zażegnane, że będziesz zdrowa, piękna, uśmiechnięta! Dasz radę! Rekonwalescencja, rehabilitacja nóżki to nic, dasz radę, będzie dobrze!
(po zdjęciu gipsu)
Aniu, cieszę się bardzo. Wszystko teraz pięknie będzie! Życzę duuużo zdrówka, dbaj o siebie i wracaj do formy. Całuski!
Koleżanka Agnieszka:
Anusia> ZDRÓÓÓÓWKKKKAAAAA.
Hej Kochana. Dzięki za info. Dalej trzymamy za Ciebie kciuki i myślami jesteśmy z Tobą. Pozdrawiam gorąco z cała ekipą z PUP. Trzymaj się Dziewczyno.
Cześć Aniu. Jak to RTG nogi wyszło?. Wszystko w porządku??? Wczoraj o Tobie wspomniałyśmy i zastanawiamy się tu wszystkie czy wszystko ok po tym prześwietleniu??? odezwij się… Pozdrawiam.
Cześć. Kamień z serca… to teraz na spokojnie się rehabilituj, bierz leki i odpoczywaj. Wierzę, że będzie wszystko dobrze. Pozdrawiam i ściskam.

W sposób szczególny tym świadectwem pragniemy podziękować za modlitwę zwłaszcza tym osobom, o których wiedzieliśmy, że dotąd dystansowały się od wiary i religii, że ich relacja z Bogiem, z różnych powodów, nigdy nie istniała, albo w znacznym stopniu była ograniczona do absolutnego minimum. Ich zainteresowanie, poruszenie, zatroskanie i deklaracja modlitwy w intencji zdrowia Ani były wielkim zaskoczeniem, ale równocześnie radowały nasze serca. Wierzymy, że najbardziej serce Boga.

Modlitwa sama w sobie ma ogromna wartość dla modlącego się, a ofiarowanie jej w intencji drugiego człowieka posiada wartość nieocenioną. Boża Miłość może wejść w życie każdego człowieka właśnie wtedy, gdy poprzez prostą modlitwę zbliży się on do Boga. Może ta poniesiona przez nich ofiara miała być początkiem ich bliższych relacji z Bogiem i otwarcia się na Bożą Miłość? Wierzymy w to, bo wiemy z Ewangelii, że Pan – dobry pasterz kocha i troszczy się o wszystkie swoje owce, zwłaszcza te wcześniej zagubione, a jednak odnalezione.
Nie wiemy tego, ale być może ofiarowanie przez nich modlitwy za Anię było również zaplanowaną częścią jakiegoś Bożego Planu?

WNIOSKI:
Jesteśmy przekonani, że wszystko w naszym życiu dzieje się po coś. Wszyscy zastanawiamy się jaki był sens naszych trosk, lęków , cierpienia i przykrych doświadczeń, które ostatnio przeżywaliśmy. Co Bóg chciał nam powiedzieć, co chciał zmienić w naszym życiu, czego nas, a może i innych nauczyć? Każdy z nas szuka odpowiedzi w swoim sercu i po swojemu. Każdy z nas zrobił swój rachunek sumienia i ma swoje refleksje i przemyślenia. Niektórzy z nas już wprowadzili zmiany w swoim życiu. Modlimy się, żeby w tej sprawie Bóg udzielił nam łaski dobrego rozeznania i wspierał nas w dążeniu do dobrego.
Ostatnie wydarzenia nauczyły nas, że tak naprawdę nic od nas nie zależy, że gdzieś w niebie, w naszej Księdze Życia zapisane są nasze losy, że w księdze tej rozpisany jest dla każdego z nas Boży Plan, który Bóg pełen Miłości przygotował dla naszego dobra, i który realizuje. Pragnie tylko naszej zgody, a więc pełnego zawierzenia Mu naszych spraw i naszego współdziałania.
To nie my, ale jedynie Bóg wie, co dla nas jest najlepsze. My musimy Mu tylko uwierzyć i odpowiedzieć – „Bądź wola Twoja”. Wtedy w cudowny sposób może wkroczyć w nasze życie i prowadzić nas prostą drogą do dobra i świętości.
Kiedy pytam sama siebie, po co było to wszystko, odpowiadam sobie, że może właśnie po to, żeby pogłębić i wzmocnić naszą wiarę i pokazać, że w życiu warto zawierzyć Bogu, bo tylko wtedy tak naprawdę „Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia”? ( Flp 4,13 ). Może po to, aby pobudzić myślenie, sprowokować zmiany w życiu i w hierarchii wartości? Może po to, aby dać innym nadzieję i siłę do walki z trudnościami i wskazać, że wielki sens i moc ma modlitwa i ludzkie cierpienie? A może jeszcze po to, aby dla duchowego zbudowania innych powstało właśnie to świadectwo?
Jedno jest pewne. Bóg na pewno to wie, a my wiemy, że ostatnie wydarzenia wiele nas nauczyły. Mamy nadzieję, że wywarły również osobisty wpływ na tych wszystkich ludzi, którzy towarzyszyli nam w tych trudnych dla nas chwilach wsparciem duchowym i modlitwą. Być może Panu Bogu o to właśnie chodziło?
Dzisiaj, z perspektywy czasu, kiedy nasuwają się przemyślenia i refleksje, kiedy analizujemy te smutne i tragiczne dla nas wydarzenia, dostrzegamy w szeregu toczących się kolejno okoliczności i zdarzeń – szczególnie tych trudnych i bolesnych- jak niesamowicie, z wielką precyzją i ogromną miłością Pan Bóg realizował swój wielki Boży Plan naszego otwarcia się na Niego i Jego Miłość, pomocy dla nas wszystkich oraz ratowania życia Ani.

PRZEBIEG WYDARZEŃ:
Wszystko zaczęło się 14.06.2017 roku. To był dzień, jak co dzień. W godzinach rannych nasza córka Ania, miejskim autobusem, jechała do pracy. Tuż przed przystankiem, na którym miała wysiadać doszło do zdarzenia, które zamieniło jej i nasze, w miarę spokojne, unormowane dotąd życie, w ciąg bolesnych i trudnych, ale i zaskakujących, budujących i radujących nasze serca, z punktu widzenia naszej wiary, sytuacji wskazujących na Bożą pomoc, interwencję i miłosierne zadziałania Boga.
Na ulicę wybiegło dziecko, autobus szarpnął, kierowca nagle zahamował i niemal wszyscy pasażerowie pospadali z miejsc. Pospadali, ale szczęśliwie nikomu nic się nie stało. Córka siedziała w miejscu, gdzie nie było żadnej możliwości przytrzymania się i ratowania przed upadkiem. W wyniku nagłego hamowania spadła z siedzenia i z wielkim impetem potoczyła się przez autobus, zatrzymując się dopiero na metalowych barierkach. Kierowca autobusu i wielu życzliwych pasażerów zaoferowało jej swoją pomoc, a dwie osoby wysiadły nawet, żeby poczekać z nią na przyjazd karetki, proponując jej chęć ewentualnej, późniejszej pomocy. Na miejscu pojawiły się tez zatroskane koleżanki z pracy, bo zdarzenie miało miejsce tuż obok zakładu pracy. Mocno potłuczoną, ze złamaną nogą, karetka pogotowia odwiozła ją do szpitala.

Ciąg dalszy nastąpi!